Bohaterowie

BOHATEROWIE

Natasza

NATASZA

21-letnia Ukrainka z Mariupola. Rosjanie zabili jej rodziców w 2022 roku. Przez Kijów trafiła do Warszawy, gdzie od kilku miesięcy mieszka kątem w mieszkaniu dzielonym z obcymi ludźmi i łapie dorywcze prace. Nie ma dokąd wracać - jej miasto pozostaje w rosyjskich rękach.
Przed wojną chciała być aktorką, zdawać do Akademii Teatralnej i grać wymyślone życia. Wojna obsadziła ją jednak w roli uchodźczyni. Teraz Ewa płaci jej za kolejną rolę, czyli udawanie martwych kobiet. Natasza zawsze ma przy sobie analogowy aparat, który dostała od ojca na urodziny – jedyną rzecz, jaka została jej po rodzicach – i fotografuje wszystko, co ją zatrzyma. Nosi w sobie wściekłość, której sama się boi i czułość, której nie ma komu dać. Do projektu Ewy nie daje się namówić łatwo: odmawia dwa razy, bo uciekła przed przemocą i nie chce do niej wracać. Zgadza się dopiero za pieniądze.
Natasza nie jest wyłącznie przedmiotem cudzego spojrzenia. Pilnuje swojej ceny, odkrywa w sobie instynkt artystki i w końcu odwraca aparat na Ewę. Odkrywa też własną seksualność - po raz pierwszy jest blisko z kobietą. A przy opuszczonej fabryce to ona robi rzecz, po której nie ma już odwrotu.
Paweł

PAWEŁ

Jan

JAN

68-letni profesor fotografii w Akademii Sztuk Pięknych. Podczas studiów Ewy dostrzegł jej wyjątkowy talent i był dla niej dużym wsparciem. Wiedział o jej stracie i namawiał ją, by oswajała ją przez sztukę oraz przekształcała ból w twórczość. Jan pozostaje z Ewą w serdecznych relacjach. Po latach zachęca ją do powrotu do projektu, którego nie zdołała ukończyć na studiach.
Andriej

ANDRIEJ

Maria

MARIA

Zamordowana młodsza siostra Ewy. Została zabita w wieku 16 lat w rodzinnym domku letniskowym, który z Ewą traktowały jako sekretne miejsce nastoletnich imprez. Jej morderca nigdy nie został znaleziony. W filmie Maria powraca jako duch, nie jako groźba, lecz jako obecność. Nie jest wspomnieniem: jest tęsknotą, poczuciem winy i miłością w jednym. Natasza jest do niej łudząco podobna. Symboliczne pożegnanie Ewy i Marii nie oznacza uzdrowienia protagonistki. Znika nie żałoba, lecz potrzeba trzymania Marii w kadrze.
Wizja reżyserska Dalej WIZJA REŻYSERSKA